Wydział Biologii Uniwersytet Warszawski

Kalendarz herbarysty

Znów zadanie dla ambitnych: rodzaj Carex czyli turzyce. Kto potrzebuje materiału porównawczego, pod zamieszczonym linkiem znajdzie kolekcję ponad 5 tysięcy turzyc z kolekcji W. Lackowitza. Rośliny zbierane były w XIX wieku głównie z terenu Polski i Niemiec. Link: https://1drv.ms/f/s!AqaTMZaM1FRZxRVF3mH5yxem9-ut

Inne formy dokumentacji przyrodniczej

Już w dawnych czasach istniała alternatywna, obok zbioru roślin, forma dokumentacji przyrodniczej. Malowano, mniej lub bardziej wiernie, portrety roślin. Takie ilustracje mają nawet w niektórych aspektach przewagę nad suszonymi okazami – pozwalają na pokazanie części rośliny z różnych faz jej życia (np. liścienie, kwiaty, owoce, nasiona), pokazują w dużym powiększeniu drobne elementy niedostrzegalne okiem nieuzbrojonym lub na odwrót – duże, które trudno jest zasuszyć oraz oddają naturalne kolory rośliny. Obecnie, w erze powszechnie dostępnych aparatów fotograficznych, wykonanie barwnego wizerunku jest bardzo proste, a i godne polecenie z uwagi na ochronę rzadkich gatunków. Fotografia może też oddać rozmiar obiektu, o ile nie zapomnimy o jakimś prostym punkcie odniesienia. W przypadku drzew może to być po prostu człowiek, w przypadku małych roślin – najlepiej miarka lub linijka. Utrwalony w ten sposób wygląd rośliny, można powiedzieć „jak żywy”, w większości przypadków nie dorównuje – podczas identyfikacji okazów – dobrej ilustracji, gdyż np. płatek może zasłaniać wnętrze kwiatu, a liście lub sąsiadujące rośliny, łodygę.

Podkolan biały (Platanthera bifolia) w trzech różnych odsłonach:

Ilustracja Platanthera bifolia

Ilustracja – najlepsza przy oznaczaniu, uwypukla cechy charakterystyczne dla danego gatunku i wskazuje różnice gatunków podobnych (tu A i B)

Podkolan biały/ Wikipedia

Zdjęcie – niezastąpione w dokumentacji rzadkich i/lub chronionych gatunków.  W przypadku każdego gatunku świetne do oddania kolorystyki oraz fizjonomii siedliska

Suszenie w trocinach

Wiele storczyków należy do roślin, które trudno się suszą. Ten, mimo specjalnych starań (suszenie w trocinach), nie prezentuje się dobrze

Niektóre rośliny, pomimo starannych zabiegów przy suszeniu, czernieją, tracą kolor, kruszą się – zasuszone nigdy nie wyglądają dobrze. W czym więc kryje się wartość okazów zielnikowych? W autentycznej roślinie, której każdy organ możemy zmierzyć, pobrać fragment do sporządzenia preparatu mikroskopowego czy izolacji DNA. A przy tym mieć pewność, że to, co widzimy, jest prawdą, a nie fantazją artysty. Niektóre z roślinnych przedstawień były „udoskonalane” przez twórców – w celu uzyskania lepszego efektu wyolbrzymiano pewne cechy, dorysowywano nigdy nieistniejące… Wiele jest jednak bardzo prawdziwych, a oglądanie jedynych czy drugich jest prawdziwą ucztą dla oczu. Polecamy:

„Kunstformen der Natur” Ernsta Haeckela  – przepiękne, fantazyjnie skomponowane ilustracje wykonane metodą miedziorytu
Ilustracje, które wykonał niemiecki botanik Otto Wilhelm Thomé – publikowane w latach 1885–1905
Zbiór skompletowany przez księdza Władysława Zaleskiego – duchownego z podróżniczą duszą i litewskim rodowodem. Część ilustracji wykonana jest w technikach graficznych (drzeworyty, miedzioryty, staloryty, akwaforty, litografie), część to druki poligraficzne i nieliczne rysunki.